Tego po prostu trzeba spróbować!
Przysmak Elvisa Presley'a ale w odmienionej wersji.
Cudowne, cudowne, cudowne!
Ciepła tortilla, lekko rozpuszczone masło, delikatnie podgrzany, rozpływający się banan.
Od dziś to mój nowy, śniadaniowy ideał!
Słońce. Wszyscy wyciągają rowery, zaczynają planować ilość kilometrów do przebiegnięcia.
A ja siedze i gnije i z wytęsknieniem wyglądam przez okno.
Aż założę sportowe buty, wyciągne rower i ukochane rolki.
Aż wrócę do sportu, który był dla mnie wszystkim, całym życiem.
Już niedługo....
A tymczasem musicie tego spróbować!
Tortilla a'la Elvis
Składniki:
- 1 tortilla pełnoziarnista
- 50-60 g masła orzechowego (lubię hojnie, można dać mniej)
- jeden banan
Wykonanie:
Tortillę lekko zwilżamy wodą z kranu.
Jedną połowę smarujemy masłem orzechowym.
Układamy banana pokrojonego w plasterki, równomiernie na całej połowie.
Składamy na pół przykrywając nieposmarowaną połową placka i układamy na suchej patelni.
Dociskamy pokrywką i podgrzewamy na małym ogniu aż tortilla się przyrumieni.