Pojawiasz się, rozbudzasz nadzieję po czym w jednej chwili powodujesz, że cały świat się wali.
Zbieram drobniutkie odłamki, starannie kleje kropelkami nadziei i optymizmu.
Będzie dobrze, przecież musi.
Zastanawiam się tylko czasem czemu to wszystko spotkało mnie, czym sobie zasłużyłam?
I dlaczego aż tyle na raz?
Wiosna natomiast rozbudza we mnie szczęście, jakiego dawno nie czułam.
Pomimo tego wszytskiego, co się dzieje, uśmiech nie schodzi mi z twarzy, przepełniająca wewnętrznie energia nie pozwala usiedzieć w miejscu.
Wierzę w dobro, wierzę w ludzi, wiem, że wszystko się ułoży.
Między łzami wylanymi w poduszkę a ostentacyjnym śmiechem do rozpuku znajduję czas na przepyszny, niebanalny obiad w jeszcze bardziej niebanalnej formie.
Podane z warzywami chińskimi z patelni oraz sosem chilli smakował wybornie :)
Mój obiadowy faworyt, polecam!
Wybaczcie jakość zdjęć ale robione w tempie ekspresowym bo natychmiast znikały z talerza :)
Składniki (1 porcja) :
- 100 g piersi z kurczaka usmażonej w ulubionych przyprawach
- patyczki do szaszłyków
- 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- suszona bazylia, oregano, chilli do smaku
- 1/3 szklanki maślanki
- 1 jajko
- 1 łyżka oliwy
Wykonanie:
Suche składniki mieszamy w jednej misce.
Jajko roztrzepujemy z maślanką i oliwą.
Dodajemy mokre składniki do suchych i mieszamy tylko do połączenia, nie za długo.
Ciasto powinno wyjść dość gęste, bardziej gęste niż na typowe gofry.
Odstawiamy na 10 minut.
Rozgrzewamy gofrownicę na najwyższą temperaturę.
Kawałki piersi kurczaka nabijamy na patyczki do szaszłyków, po jednym kawałku na każdy, tak, aby nie przebić mięsa na wylot.
Każdy kawałek dokładnie obtaczamy w przygotowanym cieście, kładziemy do rozgrzanej gofrownicy i dociskamy. Pieczemy aż do przyrumienienia.
Ponieważ gofry pieką się dość szybko polecam kawałki kurczaka jednak wcześniej podgrzać.
Podajemy natychmiast z wybranymi dodatkami (: